czwartek, 25 czerwca 2015

Od Nathaniela do Selene

-Tak, dobry pomysł - powiedziałem i poszedłem w kierunku pokoju opiekunów. Selena Szła obok mnie w większej odległości.
Dziewczyna zapukała do drzwi a po chwili w drzwi otworzyła akurat Rivena McCall- moja opiekunka.
- Dzień dobry - powiedziałem - Czy pomoże...
- Wejdź do środka, a ty Selene, zostań proszę tutaj - przerwała mi po czym uchyliła szerzej drzwi abym wszedł do środka i zamknęła za mną drzwi.
- Usiądź proszę - powiedziała wyciągając apteczkę.
Zrobiłem to o co mnie prosiła.
-Szyć nie będzie trzeba - uśmiechnęła się oglądając ranę - Opowiedz mi jak to się stało...- zaczęła czyścić i opatrywać ranę na co ja cicho syknąłem.
-Poprostu przewróciłem się na korytarzu- nie chciałem mówić całej prawdy...
-To uważaj następnym razem- westchnęła - Gotowe. Przyjdź jutro na zmianę opatrunku.
-Dobrze, dziękuję - uśmiechnąłem się po czym wstałem i wyszedłem z pokoju.
-Wszystko dobrze?- zapytała Selene gdy zamknąłem drzwi. Już nie marszczyła nosa jak poprzednio.
-To powiesz mi gdzie tak biegłaś lub przed czym uciekałaś?

<Selene?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz