Byłam bardzo zadowolona,że trafiłam do tej szkoły. Zawsze chciałam
znaleźć miejsce w którym będą przebywały osoby takie jak ja. Podobno jest
tu nawet jedna dziewczyna która też jest Łowczynią. Odebrałam klucze do
pokoju i odrazu zaczęłam się rozpakowywać,nałożyłam słuchawki i
włączyłam moją ulubioną piosenkę. Miałam dobry humor i uśmiechałam się
sama do siebie. Gdy w pokoju już panował idealny porządek,usiadłam na
łóżku i zaczęłam głaskać mojego kochanego kota który właśnie sobie
spał. Leżałam tak chwilę,ale to było bardzo nudne
- Nie mam co robić, może się przejdę - Powiedziałam sama do siebie
Wyszłam, więc z pokoju.Gdy przekręcałam klucz w zamku otworzyły się drzwi
od sąsiedniego pokoju. I stanął w nich chłopak. Wolałam się nie odzywać
więc tylko odwróciłam wzrok. Niestety on podszedł do mnie
- Hej - Powiedział trochę nieśmiało
- Hej - Odpowiedziałam
- Jesteś tu nowa ? - Spytał
- Tak,jestem Marry Waller - Przedstawiłam się - A jak ty masz na imię ?
( Jakiś chłopak ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz