niedziela, 28 czerwca 2015

Od Alysson do Sebastiana

Po czwartej lekcji nastała pora obiadu. Wolnym krokiem poszłam na stołówkę. Wzięłam sobie butelkę wody, ciastka zbożowe i jabłko. Następnie poszłam na koniec jadalni i usiadłam w ostatnim stoliku. Zawsze siedziałam tutaj samotnie. Wyciągnęłam zeszyt ze szkicami i zaczęłam kończyć rysowanie. Dobrze, że była to dwudziestominutowa przerwa. Gdy kończyłam jeść jedno z ciastek poczułam, że ktoś mnie obserwuje. Podniosłam głowę i zaczęłam bacznie przyglądać ludziom w stołówce. Prawie wszyscy byli zajęci rozmowami i jedzeniem. Jeden chłopak przykuł moją uwagę. Obserwował mnie i to bacznie. Udawałam, że wracam do swojego zajęcia, ale tak naprawdę kątem oka patrzałam na nieznajomego. Wtem poczułam się dziwnie. Jak by ktoś próbował dostać się do moich myśli. I wtedy mnie olśniło. Ten pajac czyta w moich myślach! Nie daruje mu tego. Wyrzuciłam resztę jedzenia i wyszłam ze stołówki. Zatrzymałam się nie daleko wejścia do pomieszczenia, z którego wyszłam. Po pięciu minutach w drzwiach pojawił się ten chłopak. Schowałam się bardziej w cieniu. On zaczął kierować się w stronę klas. Bezszelestnie poszłam za nim. Wszędzie panowała pustka, więc bez przeszkód z nim mogę pogadać. W odpowiednim momencie złapałam chłopaka za koszulkę i przygwoździłam go do ściany.
- Jak śmiesz czytać mi w myślach gn.ojku! – krzyknęłam. Byłam opanowana i wilk, który drzemał we mnie nie szarżował.
( Sebastian ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz