Po czwartej lekcji nastała pora obiadu. Wolnym krokiem poszłam na
stołówkę. Wzięłam sobie butelkę wody, ciastka zbożowe i jabłko.
Następnie poszłam na koniec jadalni i usiadłam w ostatnim stoliku.
Zawsze siedziałam tutaj samotnie. Wyciągnęłam zeszyt ze szkicami i
zaczęłam kończyć rysowanie. Dobrze, że była to dwudziestominutowa
przerwa. Gdy kończyłam jeść jedno z ciastek poczułam, że ktoś mnie
obserwuje. Podniosłam głowę i zaczęłam bacznie przyglądać ludziom w
stołówce. Prawie wszyscy byli zajęci rozmowami i jedzeniem. Jeden
chłopak przykuł moją uwagę. Obserwował mnie i to bacznie. Udawałam, że
wracam do swojego zajęcia, ale tak naprawdę kątem oka patrzałam na
nieznajomego. Wtem poczułam się dziwnie. Jak by ktoś próbował dostać się
do moich myśli. I wtedy mnie olśniło. Ten pajac czyta w moich myślach!
Nie daruje mu tego. Wyrzuciłam resztę jedzenia i wyszłam ze stołówki.
Zatrzymałam się nie daleko wejścia do pomieszczenia, z którego wyszłam.
Po pięciu minutach w drzwiach pojawił się ten chłopak. Schowałam się
bardziej w cieniu. On zaczął kierować się w stronę klas. Bezszelestnie
poszłam za nim. Wszędzie panowała pustka, więc bez przeszkód z nim mogę
pogadać. W odpowiednim momencie złapałam chłopaka za koszulkę i
przygwoździłam go do ściany.
- Jak śmiesz czytać mi w myślach gn.ojku! – krzyknęłam. Byłam opanowana i wilk, który drzemał we mnie nie szarżował.
( Sebastian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz