-Hej- powiedziałem do współlokatorki Marry.
Podszedłem do biurka gdzie siedziała i zakryłem jej oczy. Dziewczyna zdjęła słuchawki.
-Mel?- zapytała.
-Nie- uśmiechnąłem się do niej.
-Nathaniel!- zdjęła moje ręce z jej oczu.
-Po raz kolejny cię porywam- odparłem - Gdzie jeszcze nie byłaś...?- zapytałem siebie.
-Wiem, idziemy na polne- pociągnąłem ją za rękę...
Marry?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz