- Cały dzień zajęć jest męczący. - powiedziałem.
- A ty nigdy nie jesteś. To dlatego, że jesteś wampirem?
- To dlatego, że na zajęciach zwykle śpię. - odpowiedziałem i oboje wybuchnęliśmy śmiechem. Alysson pięknie się śmiała. Dlaczego dopiero teraz to spostrzegłem? Jak mogłem być, aż tak ślepy i tego nie zauważyć?
- Dlaczego tak na mnie patrzysz? - zapytała, wyrywając mnie z zamyśleń.
- Jesteś taka piękna. - powiedziałem i chcąc ją pocałować zbliżyłem się. Dziewczyna odwzajemniła pocałunek. - Ślicznie wyglądasz kochanie. - słysząc te słowa trochę się zmieszała.
- Powiedziałem coś nie tak? - ostrożnie zadałem pytanie.
- Nie. Ja po prostu... nikt wcześniej tak do mnie nie mówił. - uśmiechnąłem się, słysząc to.
- To się przyzwyczajaj skarbie. - znowu ja pocałowałem.
Alysson?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz