-Masz racje- spojrzałam na swoje dłonie - Czuje jakbyśmy się od siebie oddaliły... Ale nadrobimy to prawda...?- spojrzałam na nią z uśmiechem.
-Z pewnością - odwzajemniła uśmiech - Co powiesz na mały wypad do lasu?
-Chętnie - wstałam z łóżka - Ruszamy- powiedziałam wyskakując przez okno i lądując na ziemi.
-Mogliśmy wyjść drzwiami- zaśmiała się lądując przy mnie.
-Oknem szybciej- spojrzałam na nią - Kto pierwszy, start!- krzyknęłam.
Biegłyśmy równo obok siebie i również dotarłyśmy do mety równocześnie.
-Niezły wyścig - uśmiechnęłam się - To co zwiedzamy dziś w tym lesie?
Alysson?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz