Starałam się uspokoić, ale na darmo. Coś w środku kazało mi uciekać, ale wilcza natura pchała mnie we wskazanym przez Klarę kierunku. Popatrzyłam na dziewczynę, skrzywiłam się lekko i ruszyłam powoli przed siebie. Patrzyłam uważnie pod nogi wypatrując jakichś śladów czy czegoś podobnego. Po chwili usłyszałam, że Klara idzie za mną. Gdybym była na jej miejscu też bym za sobą poszła. Przyglądałam się krzakom, liściom i mijanym drzewom.
-To tu?-spytałam gdy się zatrzymałyśmy.
-Tak-odparła krótko i rozejrzała się. Stałam obok wielkiego drzewa o grubym pniu. Przyjrzałam się jego korze. Przeszedł mnie silny dreszcz, gdy dotknęłam wgłębień w drzewie.
-Klara.. Przyłóż tu rękę..-powiedziałam odsuwając się od drzewa i niespokojnie rozglądając się dookoła. Kiedy dziewczyna wyczuła pod palcami wcięcia w pniu oczy jej pociemniały. Wiedziałam, że dziewczyna dobrze wie, że są to ślady po pazurach wilkołaka. Położyłam rękę na jej ramieniu
-Klara..?-spytałam cicho, ale kiedy dziewczyna posłała mi mordercze spojrzenie zabrałam rękę. Miałam niemile wrażenie, że jesteśmy obserwowane.
-Lepiej stąd chodźmy..-powiedziałam szukając wzrokiem jakiegoś ruchu między liśćmi. Klara nawet nie drgnęła-Klara, proszę cię, chodźmy stąd..-jęknęłam. Teraz nawet mój wewnętrzny wilk krzyczał "uciekać". Widziałam, że jest zła i że przed oczami ma wspomnienia, ale musiałam ją stąd szybko zabrać. Las nagle całkiem pociemniał, a na niebie zagrzmiało. Po chwili usłyszałam jak wielkie krople deszczu uderzają w liście drzew.
-Jeszcze leje.. Cudownie-mruknęłam do siebie, złapałam koleżankę za rękę i ruszyłam biegiem w stronę akademii ciągnąc ją za sobą. Zanim dobiegłyśmy do połowy drogi powrotnej nie było na nas suchej nitki.
Klara? ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz