poniedziałek, 29 czerwca 2015

Od Christopher'a do Seeley

Potrząsnąłem głową i ściągnąłem ubranie do bokserek i wskoczyłem do wody tuż po niej.
Gdy wynurzyła się spojrzałem na nią z uśmiechem.
-Czy kiedyś będę na tyle godnym zaufania, że mi pokażesz resztę części swojej tajemnicy?
-Zobaczymy... Wszystko może się zdarzyć - odpowiedziała mi z uśmiechem.
Ochlapałem ją wodą na co ona mi odpowiedziała.
-Nie jesteś na mnie zła przypadkiem, że uleczyłem ci tą ranę?- zapytałem nagle.
-Czemu pytasz?
-Bo rano mruknęłaś coś niezadowolona po nosem i powiedziałaś coś o bandażu...
-Nie jestem zła tylko...- przerwała.
-...tylko...- uniosłem jedną brew zaciekawiony.
-Dobra, nie zmuszę cię do mówienia ale...- przyciągnąłem ją do ciebie po czym delikatnie uniosłem ją za brodę, aby na mnie spojrzała i pocałowałem - Przepraszam- odsunąłem się trochę - Ale nie mogłem się powstrzymać. Mam nadzieję, że nie masz tego mi za złe...

Seeley? Nie spodziewałaś się... A może.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz