-Kim ja jestem?- uśmiechnąłem się złośliwie wciąż podrzucając szyszką -
Jestem Christopher, uczeń Akademii Cienia. A ty słoneczko?
-Nie znam cię...
-Ale jesteś uczennicą akademii. Pewnie ta nowa o której wszyscy mówią. Seeley?
-Może?- skrzyżowała ręce, a po chwili jednak syknęła z bólu.
-Na pewno - uśmiechnąłem się po czym wyrzuciłem szyszkę na bok i podeszłem do niej zdecydowanym krokiem.
Na to dziewczyna trochę się cofnęła, trzymając jedną ręką nadgarstek.
-Stój - powiedziałem.
-Co...?- nie zdążyła powiedzieć, ponieważ delikatnie chwyciłem jej rękę i dotknąłem nadgarstka.
Po chwili za pomocą magii zacząłem uleczać jej zwichnięcie. Gdy już było po wszystkim odsunąłem się i zapytałem:
-A teraz boli?
Seeley?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz