wtorek, 30 czerwca 2015

Od Seeley do Catherine

Pisnęłam cicho na potwierdzenie i usiadłam obok dziewczyny, która drapała mnie za uchem. Za nic w świecie nie przemieniłabym się teraz w człowieka by stracić taką pieszczotę. Przez dłuższy czas Catherine drapała mnie za uchem, a potem przeciągnęła palcami po moim grzbiecie i zsunęła rękę na mój brzuch. Zamruczałam i przewróciłam się na grzbiet odsłaniając cały brzuch. Po kilku minutach wstałam i wytrzepałam się z liści i piachu. Polizałam dziewczynę po policzku w podziękowaniu, odsunęłam się i zmieniłam się w człowieka. Zakręciło mi się w głowie, więc szybko usiadłam obok dziewczyny.
-Jestem Seeley..-mruknęłam. Wszystko przed oczami mi wirowało. Pokręciłam głową i wszystko powoli wróciło do normy.
-Jesteś zmiennokształtną?-spytała jeszcze ciszej niż poprzednio.
-Owszem. Czarnym wilkiem..-powiedziałam zanim zdążyłam pomyśleć. Catherine zdawał się nie zwracać uwagi na to co powiedziałam-Jesteś niewidoma, prawda?
Widziałam jak nerwowo obraca coś w palcach. Lekko pokiwała głową. Popatrzyłam na nią i ponownie zmieniłam się wilka. Podeszłam do niej i delikatnie dotknęłam nosem jej palców. Dziewczyna przesunęła powoli dłoń na mój łeb i pogłaskała mnie. Uniosłam łeb i leciutko, tak by nie zrobić jej krzywdy, złapałam jej rękę w zęby i pociągnęłam delikatnie głębiej w las. Nie byłam pewna czy dziewczyna da sobie coś pokazać, ale zawsze warto było spróbować. Patrzyłam na nią uważnie nie wypuszczając jej dłoni z pyska.

Catherine?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz