Poprawiłam czapkę, bo włosy opadły mi na oczy i nic nie widziałam.
-Niestety?-powtórzyłam słowa dziewczyny.
-Taa..-mruknęła jakby od niechcenia. Zerknęłam na nią.
-Nie jest tak źle..-zastanowiłam się chwile-W sumie to ja chyba nie powinnam się wypowiadać-zaśmiałam się.
-Dlaczego?-spytała, a w jej głosie wyczułam nutkę zaciekawienia, która błyskawicznie zniknęła.
-Jestem zapisana, ale na zajęcia nie uczęszczam.. Zbyt często-skrzywiłam się ze śmiechem-W ogóle rzadko tu bywam..
-Aha-odparła beznamiętnie. Wzniosłam oczy do nieba i zapytałam
-A ty co taka ponura? Ponurakiem chcesz zostać?-zaśmiałam się.
-Nic nie wiesz-powiedziała zła. Popatrzyłam na nią zaciekawiona.
-I vice versa-odparłam. To chyba trochę zdziwiło Klarę, bo przystanęła na moment. Przyjrzała mi się i bez słowa ruszyła dalej. Ja jednak nadal stałam w miejscu.
-Lubisz las?-zapytałam, a ona zatrzymała się w pół kroku.
-Dlaczego pytasz?-nawet nie odwróciła głowy. Uśmiechnęłam się pod nosem.
-Strzelam.. Wilkołaki chyba lubą lasy, prawda..?-zmrużyłam oczy. Klara odwróciła się, a w jej oczach widziałam pytanie. Wzruszyłam ramionami-Wilk wilka wyczuje. To jak? Idziemy pobiegać?
Klara?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz