poniedziałek, 29 czerwca 2015

Od Catherine do Alysson

 - A czy wyglądam jakbym była niewidoma? - spytałam cicho. Starałam się to ukrywać, bo nie chciałam przyciągać uwagi, a ślepiec ją przyciąga.
 - Twoje oczy... - urwała. Wyczułam w jej głosie niepewność
 - Za dużo widziałam - szepnęłam - ON zabrał mi wzrok.
 - Kto? - zapytała ciekawie
 - ON... - nie wymawiałam jego imienia. Gdy mówiłam rodzicom, że to ON mi to zrobił, to oni twierdzili, że nie znają nikogo takiego.
 - Jak się nazywa? - dociekała
 - Skończmy temat - poprosiłam cicho. Dłonie zaczęły mi delikatnie drżeć.
 - Ja nie... - zaczęła
 - Przestań, proszę - szepnęłam. Dziewczyna zamilkła. Potem pokazała mi całą Akademię.
 - A teraz zapoznam cię z innymi uczniami, w tym moimi współmieszkankami, Carrie i Selene. Może wpadniemy też na Briana. - spojrzałam na nią pytająco. Znaczy mam nadzieję, że na nią, a nie w bok. Ale z tego co wyczuwałam, to stała przede mną i chyba mi się udało. -  Cała trójka to wampiry. Jest jeszcze dwójka ludzi, Nat i Rose, łowcy czyli Marry i Marcy, Chris i Florence to czarodzieje- na to określenie zadrżałam- Nie bój się, są nawet mili. Nie to co Selene- dodała pod nosem, ale i tak usłyszałam- a ze zmiennokształtnych jest Seeley i Ivan.
 Zaczęła prowadzić mnie gdzieś. W pokoju, do którego zmierzała, było sporo osób. Ręce zaczęły mi drżeć.
 - Nie dzięki, pójdę do pokoju, jestem zmęczona - powiedziałam nerwowo. Nie lubiłam przebywać w większych grupach osób. A szczególnie w grupach osób ze świata, za którego widzenie straciłam wzrok. Uśmiechnęłam się sztucznie i zaczęłam cofać. Gdzieś na granicy świadomości usłyszałam ciche szemranie. Coś za mną było, ale byłam tak zestresowana, że nie zwróciłam na to uwagi.
 - Ostrożnie! - zawołał chłopak, gdy w niego uderzyłam. Odwróciłam się gwałtownie, niemal przywierając plecami do ściany. - Cześć, jestem Brian Naconi, a ty?
 Miałam ochotę dać sobie w twarz. To szemranie to był odgłos jego serca, bo wampirze serca są niemal nie słyszalne. Dlaczego to zignorowałam...
 - Catherine Melanie Dark - szepnęłam. Starałam się opanować, ale nie mogłam powstrzymać się od rozglądania się za drogą ucieczki. Dzięki, mózgu... przecież ja jestem ślepa...

<Alysson? Brian?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz