poniedziałek, 29 czerwca 2015

Od Brian'a do Alysson

Gdy Alysson się zgodziła, od razu na mojej twarzy zagościł uśmiech. Nie był on taki arogancki jak zwykle. Ten był wyjątkowy. Pierwszy raz w życiu czułem się dla kogoś ważny. Ona się zgodziła!!
- To zjedz i cię gdzieś zabiorę. - powiedziałem. - ten uśmiech nie znikał mi z twarzy.
- Gdzie? - zapytała dziewczyna, pijąc napój.
- Niespodzianka. - odpowiedziałem.
- Nie powiesz?
- Przykro mi ale niespodzianka to niespodzianka.
Alysson zaczęła jeść. Ja porozglądałem się po sali. Każdy patrzył się w naszym kierunku. Trochę dziwnie się czułem. Nie chciałem, by Aly czuła się tak samo dlatego nie mwóeiłem jej o tym i szybko odwróciłem się do niej. Musiałem dość długo się rozglądać, ponieważ ona kończyła już jeść.
- To gdzie chcesz mnie zabrać? - zapytała, gdy wstała, by wyjść z jadalni.
- Chodź to się przekonasz.
Wyszliśmy z jadalni, a następnie z Akademii. Poprowadziłem ją na wschód. Przez całą drogę chciała się dowiedzieć gdzie ją prowadzę. Jednak nie powiedziałem jej.
- Spokojnie, za niedługo się dowiesz.
Za chwilkę byliśmy na miejscu. Poprowadziłem ją  nad jezioro.

Alysson?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz