Zdziwiona spojrzałam na chłopaka. Odgarnęłam mu grzywkę z czoła i sprawdziłam, czy wszystko z nim dobrze.
- Dobrze się czujesz? – spytałam go, śmiejąc się.
- Tak i nie mam gorączki – powiedział dodając. – Na serio chcę, abyś mi poczytała.
- Chyba sobie kpisz – prychnęłam dla żartu – Umiesz czytać.
- No proszę poczytaj mi – poprosił mnie ładnie robiąc tę swoją, słodką
minkę. Pokiwałam przecząco głową i wzięłam książkę do ręki.
- Niech Ci będzie, ale o nie mi reputacja spadnie – ostrzegłam go.
Otworzyłam książkę i zaczęłam szukać zdania, na którym skończyłam
czytać.
- Nie przejmuje się tym – rzekł i ułożył się wygodniej. Westchnęłam i
zaczęłam czytać. Co jakiś czas patrzałam na Brian’a, który o dziwo
słuchał. Inni uczniowie, którzy przebywali w pomieszczeniu z
zaciekawieniem patrzeli na nas. Ja miałam to gdzieś i kontynuowałam
dalej. Po godzinie spojrzałam na chłopaka, który miał zamknięte oczy.
Serio?! Zasnął? Trąciłam go lekko w żebra, ale on nie zareagował. Szkoda
było go budzić. Tak słodko wyglądał. Usiadłam wygodniej i powrotem
wróciłam do lektury.
( Brian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz