Zastanowiłam się chwilę, zatrzymałam i z uśmiechem spojrzałam na chłopaka.
-Nie wiem czy jesteś godny poznania mojej tajemnicy..-mruknęłam mrużąc lekko oczy. Chris otworzył usta by coś powiedzieć, ale w tym samym momencie usłyszałam skrzypienie wejściowych drzwi. Wally szybko zeskoczył mi z rąk i pobiegł w stronę lasu. Zerknęłam na Christopher'a, który od razu wiedział o co chodzi. Sprintem puściliśmy się w stronę lasu próbując się nie śmiać, by nie zwrócić na siebie uwagi. Już za pierwszym rzędem drzew zatrzymaliśmy się gwałtownie i wybuchnęliśmy śmiechem. Zgięłam się w pół nie mogąc się opanować, zdawało się, że chłopak także ma z tym problem. Po dobrych 10 minutach śmiechu oparta o drzewo parskając resztkami śmiechu powiedziałam
-Zwijamy się stąd. Na pewno nas widzieli i jak zwykle będą mnie szukać..-zamyśliłam się na chwilę-Mam tylko nadzieje, że ty nie będziesz miał prze... Że nie będziesz miał przeze mnie kłopotów.
Chłopak tylko wzruszył ramionami i zapytał
-To gdzie idziemy?
-Nad jezioro. Trochę sobie popływamy-uśmiechnęłam się i mrugnęłam do niego rozbawiona.
Chris?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz