Po długim spacerze w swojej wilczej postaci postanowiłam wrócić już do
akademii i poczytać sobie książkę. Przed wyjściem z lasu, wróciłam do
ludzkiej postaci. Z dumną miną skierowałam się do swojego pokoi. Gdy
stanęłam przed drzwiami zaczęłam nasłuchiwać. Niestety usłyszałam kroki w
pokoju. Westchnęłam i weszłam do pomieszczenia. Na szczęście była tam
Carrie.
- Hej - przywitałam się z wampirzycą.
- Cześć Alysson, dawno z tobą nie rozmawiałam - zauważyła.
- Od dawna nie było okazji - odpadłam siadając na swoim łóżku. Posłałam dziewczynie przyjazny uśmiech.
( Carrie?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz