poniedziałek, 29 czerwca 2015

Od Christopher'a do Seeley

Musiałem wrócić do pokoju z opiekunem wilkołaków, mokry i zbulwersowany.
Wróciłem do pokoju i od razu poszedłem pod prysznic i przebrałem się w piżamę...

***************************************************

Następnego dnia poszedłem jak zwykle na lekcje. Niestety nie widziałem ani razu Seeley. Chyba nie kłamała gdy mówiła, że nie wróci do akademii.
Westchnąłem na myśl o tym, że nie mogę wychodzić poza budynek akademii przez miesiąc.
Dlaczegóż ja wróciłem z tym nauczycielem z powrotem do akademii? Czułem się podle zostawiając ją samą w tym lesie.
Aby nie myśleć już o tym poszedłem od razu spać. Byłem naprawdę zmęczony a pójście spać pozwoliło mi nie myśleć.
Nagle obudziłem się. Spojrzałem na zegarek i była trzecia w nocy. Czułem jakby ktoś mnie obserwował. Włączyłem lampkę nocną .
-Pokaż się - powiedziałem.
Z cienia wyłoniła się postać dziewczyny, gdy podeszła ona bliżej okazało się, że to Seeley.
-Co ty tutaj robisz?- zapytałem zdziwiony...

Seeley?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz