- Dziękuję - Powiedziałam,biorąc do ręki wysoką szklankę z
koktajlem. Nathaniel się tylko uśmiechnął. Po chwili,wyciągnęłam moją
teczkę z rysunkami i na jednej wolnej kartce zaczęłam coś szkicować.
- Co to ? - Zapytał Chłopak i przysunął do siebie moje szkice
- Nic takiego - Powiedziałam i lekko się zarumieniłam po czym dodałam - Moje bazgroły
- Ładne - Powiedział szybko Nat przeglądając po kolei rysunki.
- Też bym ci moje pokazał ale... - I tu nie dałam mu dokończyć zdania
- Rysujesz ?
- Tak, nawet często
- Pokaż, Pokaż, Pokaż - Zaczęłam męczyć prośbami Nathaniela
- ...Ale mam je u siebie w pokoju - Dokończył Chłopak
( Nathaniel ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz