sobota, 27 czerwca 2015

Od Marry do Nathaniela

- Całkiem tu ładnie - Powiedziałam i usiadłam obok Nathaniela na ławce.Słońce akurat zachodziło a stąd był świetny widok na to piękne zjawisko.Zapatrzyłam się i zapomniałam, że Nathaniel siedzi obok mnie.Ocknęłam się i zapytałam
- Długo tu jesteś ?
- No, trochę już tu siedzę - Powiedział i uśmiechnął się, odwzajemniłam uśmiech i ponownie spytałam
- A jakiej no... "Rasy" jesteś ?
Nathaniel widocznie zastanawiał się nad odpowiedzią
- jestem Człowiekiem - Rzucił szybko po długiej chwili ciszy
Jeszcze trochę tak siedzieliśmy,gdy zapadł już zupełny zmrok.Postanowiłam iść już do pokoju,a Nathaniel mnie odprowadził

~**parę dni później**~

Właśnie skończyły się lekcje,byłam bardzo zestresowana dużo ilością nauki i nie mogłam się na niczym skupić.Gdy tylko wyszłam z sali ruszyłam w stronę mojego pokoju,lecz po drodze na kogoś wpadłam.Otrząsnęłam się szybko pomimo bólu głowy.Gdy już zaczęłam reagować na bodźce zauważyłam,że był to znajomy chłopak - Nathaniel

(Nathaniel ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz