- Całkiem tu ładnie - Powiedziałam i usiadłam obok Nathaniela na
ławce.Słońce akurat zachodziło a stąd był świetny widok na to piękne
zjawisko.Zapatrzyłam się i zapomniałam, że Nathaniel siedzi obok
mnie.Ocknęłam się i zapytałam
- Długo tu jesteś ?
- No, trochę już tu siedzę - Powiedział i uśmiechnął się, odwzajemniłam uśmiech i ponownie spytałam
- A jakiej no... "Rasy" jesteś ?
Nathaniel widocznie zastanawiał się nad odpowiedzią
- jestem Człowiekiem - Rzucił szybko po długiej chwili ciszy
Jeszcze trochę tak siedzieliśmy,gdy zapadł już zupełny zmrok.Postanowiłam iść już do pokoju,a Nathaniel mnie odprowadził
~**parę dni później**~
Właśnie skończyły się lekcje,byłam bardzo zestresowana dużo ilością
nauki i nie mogłam się na niczym skupić.Gdy tylko wyszłam z sali
ruszyłam w stronę mojego pokoju,lecz po drodze na kogoś
wpadłam.Otrząsnęłam się szybko pomimo bólu głowy.Gdy już zaczęłam
reagować na bodźce zauważyłam,że był to znajomy chłopak - Nathaniel
(Nathaniel ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz