wtorek, 30 czerwca 2015

Od Marry do Nathaniela

- Może teraz ja pokażę ci jakieś ciekawe miejsce ? - Zaproponowałam
- Ok - Przytaknął Nathaniel - A gdzie idziemy ?
- W bardzo fajne miejsce - Odparłam tajemniczo,po czym wyszliśmy z pokoju
Wyszliśmy z budynku Akademii i kierowaliśmy się w stronę lasu,przeszliśmy dużą jego część gdy dotarliśmy tego miejsca.Był to zwykły kawałek lasu,aczkolwiek ten kawałek lasu był od dawna odwiedzany przez łowców.Na drzewie wisiała stara strzelnica s setkami dziur po strzałach.Nathaniel najwyraźniej był zaskoczony.Podeszłam do jednego z niższych drzew i ściągnęłam z jego gałęzi łuk
- Będziesz strzelać ? - Zapytała wciąż zdziwiony Chłopak
- Ty też - Odpowiedziałam z uśmiechem,a następnie wyciągnęłam z tarczy cztery strzały.Odeszłam spory kawałek od tarczy i postawiłam obok siebie Nathaniela.Naciągnęłam linkę i strzeliłam pierwszą strzałę trafiłam prawie w środek.Strzeliłam po raz drugi i po celowałam w sam środek tarczy.Natomiast trzecią strzałą trafiłam w środek drugiej która została rozpołowiona
- Dobrze ci idzie - Przyznał Nat gdy odwróciłam się do niego
- Dziękuję - Odpowiedziałam szeroko się uśmiechając - Ćwiczę od dzieciństwa
- Nie sądziłem,że taka spojona osoba jak ty może interesować się strzelaniem
- Geny - Odparłam krótko po czym dodałam - Znalazłam to miejsce na jednym z moich pierwszy spacerów po tym lesie a,że jestem Łowcą to jako§ tak nie mogę się powstrzymać,żeby czasem nie postrzelać.Jakoś mnie do tęgo ciągnie chociaż niewiem dlaczego,to na pewno geny
Nathaniel jeszcze chwilę się nie odzywał,ale mój głos przerwał tą ciszę
- Teraz ty - Zaśmiałam się - Zaraz ci wszystko wytłumaczę
Gdy Nathaniel był już po krótkiej wstępnej teorii,dałam mu łuk i stanęłam między Nathanielem a łukiem.Moją ręką ustawiłam odpowiednio jego rękę tak jak powinien to trzymać.Po paru nietrafnych strzałach Nathaniel zaczął trafiać w tarczę

( Nathaniel ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz