-Tak-powiedziała dziewczyna po krótkiej chwili wahania. Przez moment zdawało mi się, że chciała powiedzieć "nie". Odpędziłam szybko od siebie tę myśl.
-Odpowiedź jest prosta-wzruszyłam ramionami-Bo nie jestem tu z własnej woli-zacisnęłam dłoń w pięść i wściekła wbiłam wzrok w ziemię. Szłyśmy powoli między drzewami, uchylając się przed gałęziami i omijając dziury.
-Dlaczego?-znowu miałam wrażenie, że nie chciała tego powiedzieć. Zamknęłam oczy i westchnęłam próbując się uspokoić.
-Nie żałuj tego co powiedziałaś..-powiedziałam z lekkim uśmiechem. Poczułam na sobie zdziwione spojrzenie Klary-Tak zawsze mawiał tata..-uśmiechnęłam się do siebie smutno-Gdybym to ja decydowała o swoim losie, nikt nigdy by mnie tu nie zobaczył. Nie lubię szkoły, a raczej nauczycieli, którzy próbują narzucić ci własny tok myślenia. Lubię się uczyć, ale wole naukę własnym tempem i tak jak pasuje to mi, a nie komuś kto ledwo zdał maturę-warknęłam pod nosem-Ale wracając do twojego pytania...-popatrzyłam w górę-Hmm.. Może opowiem ci wszystko od początku. Moi rodzice byli zmiennokształtnymi, tak jak ja zmieniali się w wilki. Matki nie poznałam w ogóle, zmarła przy porodzie. Ojciec zastępował mi ją jak tylko mógł.. Robił rzeczy, których normalny ojciec nie zrobiłby nigdy..-uśmiechnęłam się przypominając sobie chwilę, kiedy to tato paradował ze mną po mieście w różowej sukience z parasolem w ręce uśmiechnięty od ucha do ucha-I zawsze wieczorem mamrotał, że nie umie jej zastąpić.. A ja nigdy nie umiałam mu powiedzieć, że nie mógłby zastąpić jej lepiej. Kiedy miałam 13 lat, tato zachorował na raka.. Wyrzucili go z pracy, więc nie mógł utrzymywać naszej dwójki. Postanowił oddać mnie pod opiekę rodzinie swojego brata. Niestety nie mógł wiedzieć, że jego brat został zamordowany przez własną żonę, która była łowcą. Przywitała nas z otwartymi ramionami, a chwilę potem jej syn, na moich oczach, zabił mojego ojca. Mnie, do tej pory nie rozumiem dlaczego, oszczędzili. Zmienili mi w papierach, że jestem ich rodzoną córką i po roku strachu, bólu i upokorzenia wysłali mnie tutaj-uśmiechnęłam się lekko do dziewczyny-Między innymi dlatego mam uraz do łowców-zaśmiałam się krótko i przeciągnęłam-To co? Przebieżka na czterech?
Klara?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz