Zobaczyłam, że dziewczynie zrobiło się smutno. Spiorunowałam wzrokiem Brian'a.
- Chodź Catherine - powiedziałam spokojnie dodając - Zaprowadzę Cię do pokoju.
- Dobrze - odparła i skierowała się w stronę drzwi. Gdy zniknęła nam z
oczu spojrzałam zła na chłopaka i poszłam za Cath. Jeszcze dzisiaj mu
wszystko wygarnę. Szybko stanęłam przed drzwiami pokoju dziewczyny,
która już była w środku. O dziwo Cath dobrze sobie radziła.
- Do jutra - pożegnałam się z nią i poszłam szukać Naconi'ego. Szybko znalazłam mojego, drogiego chłopaka.
- Odbiło Ci?! - zapytałam go. On chciał coś powiedzieć, ale mu nie pozwoliłam. - Jutro masz ją przeprosić!
- Ciekawe za co?
- Nie udzielaj się. Przypilnuję, abyś ją przeprosił - warknęłam i wróciłam do swojego pokoju.
( Catherine? Brian? Brian przeprosisz Cath ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz