piątek, 26 czerwca 2015

Od Briana cd. Carrie/Nathaniel

Rano obudziło mnie otworzenie drzwi. Do pokoju ktoś wszedł. Moi współlokatorzy jeszcze spali. osoba, która zbliżyła się do mnie pachniała damskimi perfumami. Po chwili poczułem lekkie uderzenie.
- Brian! Wstawaj! - usłyszałem.
- Carrie co robisz w moim pokoju? - zapytałem.
- Obudziłam się i... - dziewczyna chciała już odpowiedzieć na moje pytanie, jednak przeszkodziłem jej, gdy zobaczyłem która jest godzina.
- W akademii jest jeszcze cisza nocna. Opuściłaś swój pokój i wtargnęłaś do pokoju chłopaków. Wiesz co by było gdyby nasz opiekun się o tym dowiedział? - zapytałem z poważną miną.
- Ale ja... - znowu próbowała coś powiedzieć.
- Mam rozumieć, że masz jakieś wytłumaczenie? - kontynuowałem.
- Co się...? Carrie co tu robisz? - zapytał Nathaniel. Nie zauważyliśmy, że się obudził.
- I jeszcze budzisz moich współlokatorów. - skwitowałem listę przewinień wampirzycy.  - Nathaniel śpij jeszcze jest dopiero 5 rano. - powiedziałem zatroskanym głosem do mojego współlokatora, po czym się zacząłem śmiać.
- Jak 5 rano? - warknął chłopak. - Carrie co robisz tak wcześnie?
- Na pewno nie śpi. - mruknąłem.
- Brian, jeśli myślisz, ze to było zabawne, to się mylisz. - mruknęła dziewczyna.
- To może nam wyjaśnisz po co tutaj przyszłaś?

Carrie? Nathaniel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz