Szłam właśnie na lekcje, gdy zatrzymała mnie Rivena McCall. Była to opiekunka ludzi. Nie pewnie podeszłam do kobiety. Wyczułam, że śpieszyło się jej.
- Dzień Dobry proszę pani. Czy coś się stało? – zapytałam.
- Idź zwolnij się z tej lekcji i przyjdź do pokoju wspólnego ludzi – powiedziała. Zdziwiona kiwnęłam głową i poszłam do klasy. Bez przeszkód zostałam zwolniona. Gdy szłam korytarzem w stronę pokoju wspólnego ludzi, ciągle myślałam czego chce ode mnie Rivena McCall. Bez namysłu weszłam do pomieszczenia.
- Alysson, dobrze, że jesteś! - ucieszyła się kobieta - Oprowadzisz Catherine? Jest nową uczennicą
- Oczywiście, że oprowadzę – zgodziłam się. Z uwagą przyjrzałam się nowej dziewczynie. Catherine miała czarne oczy. Czy ona była nie widoma? Rivena wyszła z pokoju , zostawiając nas same.
- Długo się będziesz na mnie patrzała? – spytała mnie ze spokojem w głosie nowa uczennica.
- Przepraszam, jestem Alysson Argent – przedstawiłam się.
- Catherine Melanie – odparła.
- No to co, idziemy zwiedzać akademie? – zapytałam z nutą entuzjazmu.
- Tak – powiedziała. Powoli wyszliśmy z pomieszczenia.
- Mam pytanie. Czy ty jesteś nie widoma? – spytałam. Ale nie chciałam urazić Catherine.
( Catherine ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz