sobota, 27 czerwca 2015

Od Carrie do Brian'a

Gdy w końcu lekcje dobiegły końca, bez zastanowienia się poszłam w kierunku swojego pokoju. Lecz po chwili zostałam zatrzymana przez Briana.
-Tak?- zapytałam .
-Nie zapomniałaś o czymś?- pomachał mi zielnikiem.
-Nie- odburknęłam - Sądziłam, że sam się tym zajmiesz.
-Musimy razem go "oddać"- westchnął - No chodź...
-Niech ci będzie - westchnęłam ciężko.
Poszłam za chłopakiem a gdy już doszliśmy do pokoju opiekunów zapukałam do drzwi.
Akurat nasz opiekun był za nimi.
-Co was do mnie sprowadza?- zapytał wyniośle.
-Przynieśliśmy zielnik- powiedział Brian...
-Czyli jednak nie kłamaliście... - było słychać w jego głosie zdziwienie.
Trzymałam kciuki aby się nie skapnął i chyba zostałam wysłuchana. Chciałam już obrócić się na pięcie...
-Chwila- powiedział opiekun...

Brian?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz