wtorek, 30 czerwca 2015

Od Seeley do Klary

Uśmiechnęłam się lekko i pokręciłam głową.
-Nie ma sprawy. Lubię o nim opowiadać, mam wtedy wrażenie, że jest blisko..-zaśmiałam się krótko-Co się będę oszukiwać. On zawsze jest blisko.. Jak każdy, którego kochamy-zaśmiałam się ponownie. Przystanęłam i opuściłam nieco spodnie, tak by dziewczyna mogła zobaczyć mój tatuaż.
-To moja pamiątka. Jedyna rzecz, która została mi po rodzicach.. Oczywiście prócz wspomnień-posłałam jej uśmiech. Nagle przypomniało mi się nad czym wcześniej się zastanawiałam.
-Powiedz.. Dlaczego właściwie szłaś w tamtym kierunku?
-Bo tam byłaś..-powiedziała ostrożnie przyglądając mi się uważnie.
-Ale ja przybiegłam w wilczej postaci z drugiej strony..-odparłam patrząc na dziewczynę zdziwiona.

Klara? Wybacz, brak pomysłu .-.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz