sobota, 27 czerwca 2015

Od Christopher'a do Marcy

Dzisiejszego dnia postanowiłem po lekcjach pójść poćwiczyć na siłowni.
Gdy już było po szkole, wziąłem potrzebne rzeczy i poszedłem do tego miejsca.
Poćwiczyłem chwilę ale nagle podeszła do mnie dziewczyna.
-Hej, jestem Marcy- uśmiechnęła się.
-Cześć - powróciłem do ćwiczeń.
-Chris, nie bądź taki niemiły - powiedział znajomy głos.
-O witaj Carrie- uśmiechnąłem się do niej - Sorki- zwróciłem się do dziewczyny- Jestem Christopher. A ty pewnie nowa dziewczyna w szkole...
-Zgadza się...
-Miałabyś ochotę trochę ze mną potrenować?- zapytałem.
Zobaczyłem jak Carrie podnosi kciuki i się uśmiecha,  a potem odeszła.
-Weź potrzebne rzeczy i chodź...

Marcy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz