Chłopak uśmiechnął się do mnie i po chwili odszedł. Westchnęłam cicho i
poszłam w swoją stronę. Postanowiłam iść do biblioteki poczytać trochę.
Przecież nie będę tyko przesiadywała w lesie. Gdy weszłam do ogromnego
pomieszczenia zaczęłam rozglądać się za ciekawymi książkami. po
godzinie szukania, z uśmiechem na twarzy wyszłam z biblioteki. Na rękach
niosłam całe naręcze książek, które chciałam jak najszybciej
przeczytać. W pewnym momencie wpadłam na kogoś. Książki wypadły mi z
rąk, a ja sama wylądowałam na podłodze. Lekko otępiała zaczęłam
rozglądać się za osobą, ma którą wpadłam. Po chwili zobaczyłam
Sebastiana, który na mnie patrzał. Wstałam szybko z ziemi i zaczęłam
zbierać książki/.
- Przepraszam, że na ciebie wpadłam - powiedziałam zerkając na chłopaka.
- Nic się nie stało ee.... Jak ty się nazywasz? - spytał mnie, podając mi książkę.
- Alysson - odpowiedziałam kładąc na pobliski parapet stos ksiąg.
( Sebastian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz