-W taki razie...?- zapytała Klara.
-Wierz mi byłam taka sama. Sądziłam, że nie potrzebni mi przyjaciele. Że życie w samotności to moja droga życiową. Bezduszna, chamska, zła... Nawet nie wiesz jak się myliłam. Ale ty dalej siedź w tym świecie - wyszłam z pokoju dumnym krokiem.
Wiedziałam, że te słowa do niej nie dotrą, ponieważ tok temu też bym to olała...
Poszłam trochę ochłonąć nad jezioro. Nie siedziałam tam długo , ponieważ po chwili usłyszałam za sobą kroki.
-Kogo tutaj witamy- powiedziałam do Klary...
Klara?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz