Usłyszałam krzyk. Gdzieś niedaleko, po lewej stronie. Po głosie poznałam Klarę. Skoczyłam w tamtą stronę i szybko znalazłam się przy dziewczynie. Zmieniłam się w człowieka i zapytałam
-Co się stało, Klara?
Dziewczyna szukała czegoś w krzakach, między liśćmi. Była bliska łez, rozpoznawałam to po głosie.
-Zgubiłam łańcuszek.. Jedyną pamiątkę..-mówiła łamiącym się głosem. Przez moment przyglądałam się jej bez słowa, ale po chwili ocknęłam się i zmieniłam w wilka. Podeszłam do dziewczyny i dotknęłam nosem jej ręki. Znając jej zapach łatwiej było mi odszukać zgubę, która na pewno pachniała podobnie. Zanurkowałam łbem w krzakach i zaczęłam wszystko obwąchiwać. Nie minęło pół minuty, kiedy wycofałam się z krzaków ze zgubą zawieszoną na nosie. Pisnęłam by zwrócić na siebie uwagę dziewczyny. Gdy popatrzyła na mnie i dostrzegła swój łańcuszek zawieszony na moich kłach na jej ustach pojawił się uśmiech, a w oczach łzy szczęścia. Klara odebrała ode mnie zgubę i wstała mocno ściskając ją w dłoni. Przemieniłam się w człowieka i uśmiechnęłam do dziewczyny.
-Dziękuję..-powiedziała cicho.
-Nie masz za co. Nie wiem co ja bym zrobiła, gdybym zgubiła jedyna pamiątkę po ojcu. Ale na szczęście to niemożliwe-uśmiechnęłam się szerzej myśląc o tatuażu. Rozejrzałam się dookoła.-Wybacz, że cię zgubiłam..-skrzywiłam się-Pochłonęły mnie wspomnienia i nawet nie zauważyłam kiedy mi zniknęłaś. Przepraszam
Klara?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz