Wyszłam z pokoju wspólnego wszystkich ras pierwsza, nie czekając na wampira. Po chwili obok mnie zaczął iść Brian.
- Serio na mnie patrzeli? - spytał chłopak, nadal nie dowierzając moim słowom. Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się.
- Tak patrzeli - odpowiedziałam krótko i na temat. - Na pewno jeszcze dzisiaj ta plotka się rozniesie.
- Oby nie - szepnął, gdyż weszliśmy do jadalni. Uczniowie zaczęli na nas patrzeć z zaciekawieniem. Moje słowa się potwierdziły.
- A co, wstydem jest rozmawianie z wilkołakiem? - zapytałam go
podchodząc po jedzenie. - Jeśli nie chcesz stracić popularności, nie
zadawaj się ze mną.
( Brian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz