Następnego dnia miałam lepszy humor. Trochę czułam się źle po tym jak nakrzyczałam na Briana.
Po lekcjach poszłam do biblioteki i usiadłam na najwyższej biblioteczce. Wyjęłam wcześniej książkę i zaczęłam ją przeglądać.
Po chwili usłyszałam jak ktoś się spina po regałach.
-Co czytasz?- zapytał Brain siadając naprzeciwko mnie.
-Sama nie wiem- spojrzałam na niego- Chciałam cię przeprosić za to, że na ciebie nakrzyczałam - westchnęłam- Chyba jakieś romansidło ,wzięłam pierwszą lepszą rzecz z półki - spojrzałam na niego w półuśmiechu...
Brian?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz