Zaskoczyło mnie to co powiedziała Carrie. Przez chwile mnie zatkało. Gdy spostrzegłem, ze dziewczyny już nie ma chciałem ją dogonić. Nie spotkałem jej na korytarzu, dlatego pomyślałem, że będzie u siebie. Podszedłem pod drzwi i zapukałem. Niestety nikt nie odpowiedział. Postanowiłem, więc wejść do pokoju bez zaproszenia. Wampirzyca siedziała na łóżku i czytała książkę. Podszedłem do niej. zbliżyłem się na tyle, by móc zobaczyć jej twarz zza lektury.
- Carrie? - zacząłem.
- Nie chce teraz gadać. - mruknęła.
- Ej... nie zbywaj mnie....
- Brian zrozum! Nie chce mi się teraz z tobą rozmawiać.Możesz wyjść?
- Ok. Nie denerwuj się. - zacząłem cofać się do drzwi.
Wyszedłem z pokoju. Dlaczego ona tak się zachowuje? Rozumiem, ze to może być dla niej trudne, tak mówić o swojej przeszłości, zwłaszcza tak ciężkiej. Ale ja nie chciałem jej zdenerwować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz