czwartek, 25 czerwca 2015

Od Carrie

Zdawało się być w tej szkole bardziej pusto niż kiedykolwiek. Widywałam tylko parę osób na dzień.
Postanowiłam pewnego dnia urwać się z zajęć i dokładnie przeczesać okolice akademii samotnie.
Cichaczem wyszłam przez okno w pokoju i wylądowałam na pobliskim drzewie a potem na ziemię.Z wampirzą szybkością pobiegłam do lasu.
W końcu byłam sama. Dokoła mnie była cisza, tylko szum lasu i ćwierkot ptaków.
Zwiedziłam połowę lasu gdy nagle poczułam, że jestem obserwowana.
- Kto to?- syknęłam i nagle coś lub ktoś przygniótł mnie do ziemi...

<Ktoś? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz