- Pójdziemy do lasu poćwiczyć walkę? - zaproponowałam
- Nie... - zaczął Brian
- Tą kwestię uważam za zamkniętą - przerwałam mu ostro
Otworzył usta, by coś powiedzieć, ale nie dopuściłam go do słowa.
- Gdybym chciała pogadanek, tobym się zgłosiła do pana Naconi. - burknęłam - Facet już mnie nie dobijaj!
<Brian? Carrie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz