Uśmiechnąłem się gdy dziewczyna odeszła w podskokach. Wróciłem do pokoju i od razu położyłem się spać.
Następnego dnia poszedłem na lekcje, nawet szybko minęły. Po nich
poszukałem ją i zobaczyłem opartą o ścianę. Zwróciła się w moją stronę
uśmiechając się szeroko. Odwzajemniłem jej uśmiech i podszedłem do niej.
-To gdzie masz ochotę się wybrać?- zapytałem...
<Fausta?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz