Ostatnie zdanie wywołało zdziwienie na twarzy Alysson.
- Współczuje. - powiedziała z poważną miną, zwracając się do Nathaniel'a.
- Nie ma czego. Wydaje się być fajny. - mruknął.
- Już cię zgorszył? - zapytała.
- Ja tu jestem. - rzuciłem.
- Nie da się nie zauważyć. - bąknęła dziewczyna.
- Przez chwilę udało ci się mnie ignorować. - powiedziałem.
- Zwiedziłeś już szkołę? - Alysson popatrzyła na chłopaka.
<Nathaniel? Alysson?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz