- Nic się nie stało. To ja powinnam się rozglądać.- odpowiedziałam lekko przestraszonej dziewczynie.
- Mam nadzieję, że nie jesteś na mnie zła?- zapytała.
- Nie, nie. Przecież nic się nie stało. Ty jesteś nowa, zgadłam?
- Tak. - potwierdziła stanowczym tonem dziewczyna.
- Chętnie cie oprowadzę i potowarzyszę. Co ty na to?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz