Zesztywniałam słysząc pukanie do drzwi. Spuściłam głowę z poczuciem
winy. Lekko się cofnęłam, a Brian spojrzał na mnie zaskoczony.
Do pokoju wszedł Michael. Moje ruchy odniosły zamierzony skutek.
- To już trzeci raz, panno Underworld. - powiedział sucho
Brian'a zamurowało. Wyprostowałam się i przybrałam spokojną minę.
- Ma pan dowody, że cokolwiek zrobiłam? - zapytałam pewnie
- Wiem, że opuściła panienka szkołę w towarzystwie. Podczas waszej wycieczki doszło do polowania. - odparł
- A dlaczego pan uważa, że to ja? - żachnęłam się
- Bo nikt nie sprawia tyle problemów co ty, panno Underworld - odpowiedział zimno i wyszedł.
Chwilę staliśmy w ciszy.
- Mówiłam, że powiem, że to ja? - uśmiechnęłam się lekko
<Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz