czwartek, 19 lutego 2015

Od Brian'a cd. Selene

Nie wierzyłem, że kiedyś Selene weźmie na siebie moje błędy, a właśnie przed chwilą to zrobiła. Byłem zaskoczony ale, także zdenerwowany.
- Dlaczego to zrobiłaś? - zapytałem.
- Kiedyś powiedziałeś, że masz wielkie problemy z ojcem, więc chciałam ci pomóc. - odpowiedziała dziewczyna.
- Nie musiałaś. - mruknąłem. Selene popatrzyła na mnie dziwnie. - Jestem ci bardzo wdzięczny ale właśnie pogorszyłaś sprawę.
- Ja pogorszyłam? - powiedziała z pretensjami.
- Teraz wyjdzie na to, że nie potrafię się przyznać do błędów. - bąknąłem.
- Przecież nikt nie musi znać prawdy.
- Nie chcę byś miała przeze mnie problemy.
W tym momencie do pokoju wszedł Nathaniel. Nie wyglądał na zadowolonego.
- Co ci się stało? - zapytała Selene.
- Raczej wam. - powiedział. - Wasz opiekun chce widzieć waszą dwójkę w pokoju opiekunów. - zamyślił się na chwilę.
- Nathaniel, sytuacja jest już pogmatwana bez twoich trudnych do zrozumienia wypowiedzi. - mruknąłem, przenosząc swój wzrok na dziewczynę.
- Idziemy? - popatrzyła na mnie.
- Może lepiej skoczymy najpierw pozwiedzać coś? Później może już nie być okazji... Może na siłownię? - zapytałem z smutną miną.
- Nie będzie aż tak źle. - bąknęła.
- Trzymam kciuki. - Nathaniel spojrzał na nas.
- Nie dobijaj. - rzuciłem mu błagalną minę.
Wyszliśmy z pomieszczenia i skierowaliśmy się do pokoju opiekunów.
- Powiem prawdę. - powiedziałem przerywając ciszę.
- Nie waż się. - warknęła.
- Dlaczego? - zapytałem. - Wezmę na siebie odpowiedzialność. Już raz przez to przeszedłem, więc dam radę.
- To się źle skończy. - mruknęła, gdy staliśmy przed drzwiami.
Zapukałem. Gdy usłyszałem zaproszenie, wszedłem do środka, przepuszczając w drzwiach Selene, która popatrzyła na mnie.
- Mogłeś sobie darować ten jeden raz. - szepnęła przechodząc obok mnie.
- Witam. - powiedział ojciec, kiedy usiedliśmy na krzesłach. - Mam nadzieję, że wiecie dlaczego się tutaj znaleźliście.
- Tak. - powiedziałem.
- Interesuje mnie raczej odpowiedź panny Underworld.
- Przypuszczam, że tak. - mruknęła.
- Panno Underworld, to już trzecie wykroczenie. Nie może ujść to płazem...
- To ja. - przerwałem wypowiedź opiekuna.
- Słucham?
- To ja zabiłem to zwierzę. - rzuciłem, nie patrząc mu w oczy.
- Brian, nie możesz brać na siebie odpowiedzialności innych.
- Ale biorę swoją. To ja zabiłem tą istotę, gdy byłem po południu w lesie...


Selene?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz