- Dobra. Sąd do akademii?
- Ok.
- Raz, dwa...
- Trzy! - powiedziała nagle Allyson i popędziła. Euszyłem za nią. Biegliśmy razem obok jeziora.
- Szybko biegasz.
- Dzięki. Bycie kotem przez dwa lata ma swoje skutki. - odpowiedziałem.
- Razwm dobiegliśmy do akademii.
- No to remis... - powiedziałem zziajany.
<Allyson?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz