- Z chęcią - wcisnąłem walizkę pod łóżko i chwyciłem klamkę - Od czego zaczynamy...?
Brian pokazał sale w których będziemy mieli zajęcia, bibliotekę, kawałek
lasu i pokój wspólnych ras, który widziałam wcześniej. Na sam koniec
pokazał mi siłownię.
- Niedawno ją tu wybudowali. - uśmiechnął się - I muszę przyznać, że jest niezła...
Spojrzałem w głąb sali i zobaczyłem wcześniej poznaną dziewczynę. Jak dobrze pamiętam miała na imię Carrie...
Brian spojrzał w stronę w która patrzyłem i ujrzał dziewczynę uderzającą w worek treningowy.
-O czym teraz myśli - zapytał z ciekawością.
Użyłem swojej mocy aby usłyszeć jej myśli.
-Przed chwilą była na małym polowaniu w lesie i sądzi, że nie będzie
piła krwi z lodówki. O i teraz nas zauważyła i mówi o nas: ,,Znów ci
dwaj"- zacytowałem.
Dziewczyna chyba zauważyła, że czytałem jej myśli, bo spiorunowała mnie
wzrokiem i pokazała nam środkowy palec po czym znów uderzała ze złości w
worek...
<Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz