Obudziła mnie Alysson. Powoli otworzyłam zaspane oczy i spojrzałam na nią z wymuszonym uśmiechem.
-Wstawiaj śpiochu - zaśmiała się.
- Już idę - machnęłam i wstałam z łóżka, od razu poszłam do łazienki. Spojrzałam na swoje odbicie w lustrze i odskoczyłam.
Miałam skórę koloru kartki papieru i to dosłownie. Miałam czarne oczy
ale sprawiłam aby znów były niebieskie. Trzy zerwane noce i głód dały
się po sobie poznać przez sine worki pod oczami.
Przemyłam sobie oczy zimną wodą i ubrałam się powoli po czym poszłam
spóźniona na lekcję. Usiadłam obok Selene i spojrzałam na nią...
<Selene? Alysson?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz