poniedziałek, 16 lutego 2015

Od Rose do Fausty

Kiedy przyjechałam na miejsce postanowiłam rozpakować rzeczy i zwiedzić akademie. Budynek, w którym byłam był bardzo rozbudowany i jak na pierwsze wrażenie bardzo piękny. Zaniosłam torby do wyznaczonego dla mnie pokoju i ruszyłam zwiedzać pierwsze piętro akademii.
Na korytarzach za szybami były schowane piękne łuki, noże oraz wiele tym podobnych przedmiotów. Na pierwszym piętrze znajdowała się olbrzymia kuchnia z jadalnią i salonik, do którego mogli przyjść wszyscy uczniowie akademii. ten pokój bardzo mi się spodobał. Przeszłam się korytarzami i wyruszyłam na drugie piętro. Tam za to były sale treningowe różnej wielkości. Drugiego piętra nie zwiedzałam tak dokładnie, ale za to wiele czasu poświęciłam na ostatnie, trzecie piętro. Były tam pokoje dla uczniów oraz nauczycieli, opiekunów. Bałam się wchodzić do pokojów innych osób. Czułam się nieswojo, więc poszłam prosto do mojego pokoiku by poznać osobę, która mi przydzielili do mieszkania ze mną. Byłam bardzo zaskoczona ponieważ nie musiałam sama podchodzić okazało się, że mieszkać będę z Faustą Clodike. Kiedy tylko pokazałam się w drzwiach Fausta podeszła i się mi przedstawiła.


Fausta?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz