- Miło, że pytasz ale Brian już zdążył mnie oprowadzić - uśmiechnąłem się.
- Szkoda. - mruknęła.
- A może miałabyś ochotę wybrać się ze mną na spacer? - zapytałem dziewczynę.
- Czemu nie - na jej twarzy zagościł uśmiech.
- To ruszajmy w drogę - chwyciłem ją pod ramię i pomogłem jej wstać.
- A ja - odezwał się Brian.
- A my, później się zobaczymy - uniosłem kącik ust...
<Alysson?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz