Dziewczyna miała rację, ale i tak się źle czułem. Nie chciałem, by brała winę na siebie. Przecież to nie ona polowała.
- Masz rację, ale... - zacząłem.
- Wiem, że mam rację. - przerwała mi. - A ojca wcale nie okłamałeś. Po prostu sam nie chciał cię słuchać. Zresztą nikt nie musi wiedzieć.
- Czyli nikt nie wie, że to ty? - zapytał patrząc na mnie.
- Nikt oprócz was.
- I nikt się nie dowie. - Selene rzuciła surowe spojrzenie Nathaniel'owi.
- Na pewno nie ode mnie. - chłopak podniósł ręce do góry.
- Macie jakieś plany na wieczór? - zapytałem.
<Nathaniel? Selene?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz