poniedziałek, 23 lutego 2015

Od Alysson cd. Selene/Brian'a

- Co się tutaj dzieje! – krzyknął ktoś. Ja i Selene szybko spojrzałyśmy w stronę drzwi. Tam właśnie stał we własnej osobie opiekun wampirów. Spojrzałam kątem oka na wampirzycę. Szybko wstałam z podłogi patrząc się na mężczyznę.
- Ta dziewczyna rzuciła się na mnie proszę pana!- wrzasnęła po chwili Selene z zawrotną szybkością wstając.
- Proszę jej nie słuchać, to ona mnie ciągle prowokowała i nazywała mnie psem. – odparłam z dumą. Emocję zaczęły już opadać.
- Może to ktoś potwierdzić? – zapytał po chwili rozglądając się po pomieszczeniu. Spojrzałam kątem oka na Briana.
- Tak może to potwierdzić Brian. – odpowiedziałam szybko i stanowczo.
- Brian i Selene przyjdziecie do mnie za dwie godziny. – powiedział z dumą dodając. – Alysson poinformuję twojego opiekuna. – odparł wychodząc z pomieszczenia. Spojrzałam szybko na Selene.
- Proszę bardzo osiągnęłaś swój cel? – zapytałam po chwili.
- Nie wiedziałam, że też wpadnę. – burknęłam obojętnie.
- Wszystko przez ciebie! Nie chciałam mieć kłopotów, ale teraz mam przez ciebie wariatko! – wrzasnęłam. Znowu zaczynałam tracić kontrolę nad sobą.
- Wilczku twoje oczy się zmieniły. – odparła wampirzyca uśmiechając się podle.
- Nie nabiorę się. – prychnęłam.
- Aliss ona ma rację. Twoje oczy zmieniły się. – powiedział znienacka Brian. Szybko wyciągnęłam swoją komórkę i spojrzałam na ekran. Wampiry powiedziały prawdę. Szybko schowałam telefon i zaczęłam powoli wycofywać się do wyjścia.
- Ktoś traci kontrolę. – rzekła tryumfalnie Selene. Szybko się wycofałam i zaczęłam biec przed siebie. Szybko skierowałam się w stronę drzwi wyjściowych. Po chwili wybiegłam na dwór. Pobiegłam do lasu na niewielką polanę. Ciężko usiadłam na pniu zwalonego drzewa. Potrzebowałam z dwadzieścia minut, aby się uspokoić. Rozpłakałam się na amen. Nigdy nie straciłam nad sobą kontroli. Po spędzeniu dwóch godzin w lesie wróciłam do Akademii i poszłam na spotkanie z moim opiekunem. Nie był zadowolony z mojego zachowania, ale na szczęście dał mi ostrzeżenie. Po wyjściu poszłam do pokoju wszystkich ras. Usiadłam w fotelu włączając muzykę przez słuchawki. Zaczęłam czytać książkę, ale po kilku minutach po pomieszczenia ktoś wszedł a mianowicie Selene.
( Selene ? Brian ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz