- A tak coś czułam, że zaleciało psem - mruknęłam - Hej - przywitałam się z nią.
- Cześć - odparła patrząc na mnie z dziwną miną.
Uniosłam lekko brwi zdziwiona jej spojrzeniem. Wiem, że popularna jest
gadka, że wilkołaki i wampiry to zaciekli wrogowie, ale prawda jest
taka, że tylko drażnią nas wzajemnie nasze zapachy.
- Mam rozumieć, że z dzisiaj nici, Carrie? - zapytałam mając na myśli wypad na miasto.
<Carrie? Alysson?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz