poniedziałek, 23 lutego 2015

Od Brian'a cd. Alysson

Po zajęciach usiadłem w pokoju wszystkich ras. Było tam trochę ludzi. Chodziarz to złe określenie. Wyczułem grupkę wampirów, czarodzieja i łowcę. Nie było z kim pogadać. Zamyśliłem się. Po chwili poczułem zapach wilkołaka. Obróciłem głowę. Nie myliłem się do pomieszczenie weszła Alisson.
- Cześć. - powiedziałem z szerokim uśmiechem.
- Co się tak cieszysz? - zapytała z groźną miną.
- Kim jest biedaczek, który tak cię zdenerwował? - mruknąłem z udawanym strachem.
- Milcz. - warknęła.
- Czyli jest gorzej niż myślałem.

<Alisson?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz