- Czyli... - stwierdziła Carrie.
- Tak- westchnęła Selene.
- Co za... - blondynka chciała coś o mnie niemiłego powiedzieć ale Brian jej przerwał.
- Nie dokańczaj - uśmiechnął się Brian.
- Nie rozkazuj mi - zrobiła krok naprzód w stronę chłopaka.
- Bo co? - uśmiechnął się drwiąco też robiąc krok naprzód. Ich twarze dzieliły centymetry, wiedziałem, że to się źle skończy.
- Spokojnie - rozdzieliłem ich...
<Selene? Brian? Carrie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz